sobota, 8 lipca 2017

373. Morskie opowieści w journalu (DT Agateria Craft)

Witajcie w sobotni poranek, chciałam Was dzisiaj zaprosić do przeczytania krótkiej opowieści o mnie i morzu, która jest wstępem do dzisiejszej mojej pracy, którą przygotowałam jako inspirację dla sklepu Agateria Craft.

Pomysł na dzisiejszą moją pracę, czyli wpis w art journalu wpadł mi do głowy wczoraj. Rano dotarła do mnie przesyłka z nowymi produktami z Agaterii , dostałam grafiki/arkusze do wycinania (jeśli ich jeszcze nie widzieliście zapraszam tutaj: klik!) i nowe tekturki. Paczkę otworzyłam w pracy, spojrzałam na słodkie, kwiatowe grafiki i pomyślałam "zrobię ślubną kartkę" i w takim przekonaniu żyłam do wieczora, dokładnie do godziny 21. Kiedy wieczorem usiadłam do biurka, wyciągnęłam nożyczki, spojrzałam na arkusz z morskimi elementami, uśmiechnęłam się i wycięłam kotwicę. Potem w pośpiechu wyjęłam swój journal i wszystkie media (w tym nową pastę modelującą i maski z Agaterii) ...i zaczęłam tworzyć, wpis powstał w 2 godziny i jestem z niego bardzo dumna.

To, że wybrałam morskie elementy to nie przypadek, lipiec zawsze będzie kojarzył mi się z wodą, morzem, jachtami, bo jestem "dziewczyną z nad morza". To taki mój powrót do przeszłości. Urodziłam się w Gdańsku i praktycznie na jachcie mogłabym żyć. Moją miłość do morza zawdzięczam Tacie, który pracował w Stoczni Gdańskiej, potem (aż do dziś) w prywatnych firmach, jest świetnym fachowcem, podziwiam go i dziękuję mu, że zabierając mnie na jachty, kutry i inne cuda (a robił to bardzo często) zaszczepił we mnie tą miłość. Od małego jeździłam z nim, pomagałam mu w malowaniu, remontowaniu, sprzątaniu "okrętów". Przez zupełny przypadek trafiłam do liceum przy technikum okrętowym, a potem na studia na Politechnikę Gdańską - kierunek transport. Moje ulubione przedmioty były zawsze związane z transportem morskim, z projektowaniem statków, dlatego też wybrałam temat mojej pracy inżynierskiej: "Studium możliwości rozwoju zespołów portów Szczecin - Świnoujście dla eksploatacji i powiększenia nabrzeża kontenerowego".
Potem miałam pecha, bo nie udało mi się znaleźć pracy w "branży" - polska rzeczywistość - i przez budowę mostów trafiłam do elektryki :) Troszkę od morza uciekłam, bo mieszkam obecnie na Kaszubach, dlatego chętnie wyrażam moje uczucia do morza w tym wpisie ...


Użyłam: gesso art basics Primy, farb akwarelowych Renesans Polska, pasty modelującej Agateria Craft, maski w kropki Agateria Craft, masy podkładowej pękającej Renesans, wax paste (pasta woskowa - ślicznie pachnie!) SeeArt (kupiłam w Scrap Buiku), tekturki z Agaterii, cieńkopisu, stempli Magnolia i z Agaterii, żwirek z 13arts, dodatków z moich prywatnych zbiorów (rozgwiazdy są oryginalne!)











Pracę zgłaszam na wyzwanie Lato z Lemoncraft #1 - powrót do przeszłości.

To chyba jeden z dłuższych postów, jaki pokazał się na moim blogu - mam nadzieję, że mi to wybaczycie i, że z przyjemnością czytaliście moją opowieść i oglądaliście zdjęcia mojej pracy. Dziękuję cierpliwym i ucieszę się z każdego komentarza :)
Ściskam, Marta Zaborowska

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz :)