sobota, 6 sierpnia 2016

256. Planner i moje sobotnie wieczory

W soboty wieczorem najchętniej sięgam po lampkę wina (moje ulubione to półsłodkie, mmm!), a do niej najbardziej pasują scapkowe przyjemności ... i wcale tutaj nie mam na myśli zakupów! :) Staram się w soboty odłożyć wszystkie zamówienia. choć czasem się po prostu nie da, ale najchętniej robię coś dla siebie. Dlatego często sięgam po moje ukochane Copici (i kolorowanki), lub album project life, lub po prostu po mój bialutki planner i planuję kolejny tydzień :)

Dlatego właśnie dziś zapraszam Was na małą wycieczkę po moim planerze :) Na pierwszym zdjęciu zestaw podstawowy: project life (ten w kropki), memory book (turkusowa pepitka) no i on, planner.


Cały czas towarzyszy mi planner firmy Webster Pages, przez 3 lata planowania i korzystania z plannerów różnych producentów, jestem w stanie powiedzieć o nich coś więcej, widzę w każdym jakieś plusy i minusy, i już wiem, który do tej pory najbardziej spełniał moje oczekiwania. Zastanawiam się, czy nie  stworzyć dla Was krótkiego filmiku z moimi plannerowymi przemyśleniami, co Wy na to?

Póki co rozkładówka po raz kolejny kolorowa, z kilkoma naklejkami (w tym tygodniu królują babeczki), kilka resztek papierów, karty z PL i gotowe :)




Już nie mogę się doczekać wieczoru! A mam jeszcze sporo roboty zaplanowane na dziś. póki co działam w firmie, a po powrocie do domku będę bawić się z wiśniami - zamówiłam sobie kilka kilo wiśni, będę je zaprawiać i robić dźemik :)
Trzymajcie się ciepło! Marta 

4 komentarze:

  1. Jestem za filmikiem!!! Od dawna rozmyślam nad planerem. Może Twój filmik mnie przekona. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Postaram się coś w najbliższym czasie przygotować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się okładka plannera - ta biel jest taka czysta i minimalistyczna :) Co filmiku to też jestem za!

    OdpowiedzUsuń
  4. Filmiki zawsze mile widziane! A plener cud! Wspaniałe dodatki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)